what the travel !?

Niagara- zobacz, zmoknij, poszalej, odpocznij.

 

Poznana na lekcji przyrody w szkole podstawowej. Wielki, dziki, nieokiełznany żywioł. Marzenie każdego podróżnika. Niagara. 

 

Jeśli nie natknęliście się wcześniej na żadną relację z tamtej części świata, prawdopodobnie zburzę Waszą wizję naturalnego piękna i dzikiej przyrody. Tak bowiem większość osób wyobraża sobie Niagarę. A tu, niespodzianka. Niagara to taka wielka atrakcja, wokół której skupiają się kasyna, hotele, sklepy i restauracje. Taki jakby park rozrywki z wieloma różnymi atrakcjami do wyboru. Nie umniejsza to oczywiście jej piękna, ale z pewnością odbiera sporo uroku. Cieszę się, że byłam tego świadoma jadąc ją zobaczyć, w przeciwnym razie mogłabym przeżyć spore rozczarowanie. Wielu moich znajomych, którym pokazywałam zdjęcia z wyjazdu było w szoku i nie kryło niezadowolenia. Niagara jest jednak na tyle piękna, że mimo tej całej komercyjnej otoczki robi oszałamiające wrażenie. Będąc w tamtych stronach po prostu trzeba ją zobaczyć!

 

 

Wodospady Niagary leżą na granicy Stanów Zjednoczonych (w stanie Nowy Jork) i Kanady (w prowincji Ontario). Rzeka Niagara wypływająca z Jeziora Erie płynąc do Jeziora Ontario musi pokonać porażającą różnicę poziomów. Woda spływa więc kaskadami z ogromnej wysokości. Amerykańskie wodospady to American Falls i Bridal Veil. Natomiast po stronie kanadyjskiej leży Horseshoe Fall, największa z trzech imponujących kaskad Niagary.

 

 

To którą stronę Niagary wybrać?

Moim zdaniem najlepiej zobaczyć obie.
Szczęśliwi posiadacze amerykańskiej wizy w paszporcie bez problemu przejdą na stronę kanadyjską. Upewnijcie się tylko, że jesteście uprawnieni do ponownego przekroczenia granicy z USA i zostaniecie z powrotem wpuszczeni na teren kraju, jeśli nie zostajecie w Kanadzie. Ponieważ Kanada zniosła wizy dla Polaków, aby przekroczyć granicę pieszo nie jest nam potrzebne już nic oprócz ważnego paszportu. Wystarczy jedynie przejść na drugą stronę mostu łączącego oba państwa i pokazać dokument urzędnikowi, który powita nas w swoim kraju. Przekraczając granicę w odwrotnym kierunku należy uiścić opłatę w wysokości 1$ wrzucając monety do automatu i odpowiedzieć na kilka pytań urzędnika imigracyjnego. My zostałyśmy zapytane o to, czy się z kimś w Kanadzie spotkałyśmy, czy zakupiłyśmy alkohol i papierosy i na jak długo zostajemy w Stanach. W całym procesie najwięcej czasu zajmuje przejście przez most. 😉

 

 

Jeśli jednak Niagarę oglądać będziecie od strony kanadyjskiej, a nie posiadacie wizy amerykańskiej, nie martwcie się. Same wodospady lepiej widać właśnie od strony kanadyjskiej, a i wszelkiego rodzaju atrakcji tam nie brakuje. Pamiętajcie tylko, że przylatując do Kanady musicie zarejestrować się online, składając deklarację eTA (elektroniczna autoryzacja podróży). Uważajcie jednak, by przez przypadek nie zrobić tego przez strony pośredniczące, które doliczają sobie wysoką prowizję! Koszt eTA to 7$ kanadyjskich (ok 20zł). Jeśli ktoś chce od Was znacznie więcej, to najprawdopodobniej trafiliście na jedną z takich stron. Bądźcie więc czujni.
Oprócz pieszych, zwolnione z obowiązku zarejestrowania podróży są też osoby przekraczające granicę samochodem, autobusem i statkiem.

 

Jakie atrakcje czekają na nas nad Niagarą?

Grzechem byłoby nie wykupić sobie wycieczki pod wodospady! Osobiście uważam, że naprawdę warto jest się przepłynąć takim promem (no chyba, że panicznie boicie się wody). Trzeba tylko uważać na obiektyw bo w pewnym momencie woda pryska prawie we wszystkie strony, również na aparat. Mimo, że zostaniecie ubrani w długie pelerynki, stopy zmokną Wam tak czy inaczej. Pamiętajcie więc także o założeniu odpowiedniego obuwia.
Stateczki odpływają zarówno z przystani po stronie amerykańskiej, jak i kanadyjskiej, więc którąkolwiek ze stron będziecie kontemplować, możliwość skorzystania z tej atrakcji Was nie ominie. Warto też w tym miejscu wspomnieć, że wsiadając na pokład nie potrzebujecie ani paszportu, ani wizy, ani żadnych dodatkowych dokumentów (chociaż paszport oczywiście zawsze należy mieć przy sobie).
Rejsy w wersji amerykańskiej: https://www.maidofthemist.com/
Rejsy w wersji kanadyjskiej: https://www.niagaracruises.com/

 

Po stronie kanadyjskiej w moim odczuciu jest zdecydowanie bardziej komercyjnie i hucznie, z zatłoczonym deptakiem i wysokimi budynkami. Za to po stronie amerykańskiej oprócz tarasów widokowych znajdziecie również całkiem fajne ścieżki spacerowe.

 

 

A jeśli nie boicie się zmoknąć i chcecie naprawdę „poczuć” Niagarę, możecie również pospacerować po dolnych tarasach widokowych i nawet zaliczyć tam prysznic. 😊 Same z tej atrakcji nie skorzystałyśmy, ale po okrzykach radości, jakie dobiegały z dołu wnoszę, że musi to być niesamowite uczucie. Dawno nie widziałam, żeby ktoś miał taką frajdę z powodu wody i muszę przyznać, że bardzo poprawiło mi to humor.

 

  

 

Kolejną atrakcją, z jakiej można skorzystać jest zjazd tyrolką po stronie kanadyjskiej (mistrider zipline). Wrażenia muszą być niesamowite.

 

 

A jeśli zdecydujecie się zostać nad Niagarą do wieczora, tym bardziej będziecie mogli poczuć się trochę jak w Las Vegas. Codziennie po zmroku oglądać można wodospady podświetlone setkami kolorowych światełek ledowych. Więcej informacji o iluminacjach znajdziecie tutaj: https://www.niagarafallsstatepark.com/attractions-and-tours/illuminations

 

 

Jak dostać się do wodospadów Niagary?

Niagara niestety nie leży w bezpośrednim sąsiedztwie tych najczęściej odwiedzanych amerykańskich atrakcji. Sama podróż samochodem z Nowego Jorku to minimum 7h jazdy. Dlatego jeśli chcecie połączyć wodospady ze zwiedzaniem takich miast jak Nowy Jork czy Waszyngton, warto rozważyć opcję lotu do Buffalo. Niagara jest praktycznie zaraz obok, a lotnisko jest dobrze skomunikowane z miasteczkiem (nie bez powodu nosi nazwę Buffalo Niagara International Airport). Będziecie dzięki temu o dzień zwiedzania do przodu. Ponadto loty wewnętrzne
w Stanach można kupić w  naprawdę atrakcyjnej cenie.
Jeśli jednak jesteście zmotywowani, żeby poruszać się po Stanach samochodem, po prostu bądźcie przygotowani na spore odległości do pokonania. 😉

Dobrym rozwiązaniem będą też loty do i z Toronto, którego zwiedzanie również można przy okazji z Niagarą połączyć. Lotnisko w tym mieście obsługuje wiele połączeń międzynarodowych, w tym oczywiście tych transatlantyckich, dlatego łatwiej będzie się tam dostać z Polski lub stamtąd wracać do domu. Toronto od Niagary oddalone jest o ok. 120 km, nie ma jednak konieczności wynajmowania auta, ponieważ do Niagary bez problemu dostać można się autobusem czy pociągiem.

 

A Wy, marzycie o zobaczeniu Niagary na żywo? A może już macie to doświadczenie na swoim podróżniczym koncie?

 

4 thoughts on “Niagara- zobacz, zmoknij, poszalej, odpocznij.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *