what the travel !?

Przykładowa trasa po zachodzie USA

Przed Wami wymarzony wyjazd do Stanów, ale kompletnie nie wiecie jak go rozplanować? Poniżej znajdziecie opis mojej pierwszej wycieczki, którą byłam absolutnie zachwycona! Rozpisałam ją dla Was dzień po dniu. Ta trasa po zachodzie USA obejmuje niemalże wszystkie flagowe atrakcje w tej części Stanów! Program możecie potraktować jak gotowca i wykorzystać w niezmienionej formie, lub dowolnie zmodyfikować go według potrzeb i zgodnie z osobistymi preferencjami. 😊

 

MOJA trasa po zachodzie USA

 

Długo zastanawiałam się, czy ten wpis w ogóle powinien powstać. Głównie dlatego, że każdy ma swój preferowany styl podróżowania i zwiedzania i może okazać się, że drastycznie różni się on od formuły mojej wycieczki. Na wstępie muszę więc zaznaczyć, że była ona dość intensywna i nie miałyśmy podczas niej czasu na niekończącą się kontemplację przyrody w każdym z odwiedzanych przez nas miejsc, oraz przejście kilku, czy kilkunastu wielokilometrowych szlaków. Program zakładał również przejechanie ponad 5000 km w 2 tygodnie. Uważam jednak, że taka trasa super sprawdzi się podczas pierwszej objazdówki po Stanach, jeśli chce się dużo zobaczyć i doświadczyć- to taki Zachód w pigułce. Ale jeśli chcecie, z łatwością przerobicie ten program na 3-tygodniowy. Podpowiem Wam też jak to zrobić.

Tam, gdzie można byłoby coś poprawić lub zmienić dodaję komentarz i propozycję alternatywnego rozwiązania. 😉

 

Dzień 1

Lake Havasu City – Route 66

Przylot do Los Angeles (w naszym przypadku o północy), odbiór auta i trasa do Lake Havasu City. Śniadanie, spacer i pobyt nad jeziorem. Fragmenty Route 66 i dojazd na nocleg do Williams.

 

 

Może to zaskakujące co napiszę, ale był to naprawdę bardzo fajny dzień. Chociaż przyznaję, że nie mogłabym polecić takiego rozwiązania osobom przylatującym bezpośrednio z Europy. Zwłaszcza, jeśli tylko jedna osoba prowadzi. Zamiast tego należałoby mimo wszystko wziąć nocleg w LA i przespać się kilka godzin i dopiero rano ruszyć w trasę. Odległość z Los Angeles do Williams można oczywiście przejechać w jeden dzień, ale przy założeniu, że raczej nic nie ogląda się po drodze. Warto jednak rozważyć rozbicie tego odcinka na 2 dni i oprócz krótkiego odpoczynku w Lake Havasu City uwzględnić w programie park narodowy Joshua Tree. Oprócz tego można po przylocie pozostać na jeden dzień w Los Angeles, by w pełni zregenerować siły i zaaklimatyzować się w nowym miejscu i strefie czasowej.

 

Dzień 2

Wielki Kanion rzeki Kolorado

Zwiedzanie Wielkiego Kanionu. Przyjazd do Grand Canyon Village i pobyt na miejscu. Dalej przejazd Desert View Drive z uwzględnieniem przystanków na wszystkich punktach widokowych, zachód słońca na Desert View Watchtower. Nocleg w Page.

 

wycieczka do Stanów

Jeśli interesuje Was zejście w dół Wielkiego Kanionu, będzie Wam potrzebny dodatkowy dzień.

 

Dzień 3

Horseshoe Bend – Canyon X – Monument Valley

Od rana Horseshoe Bend, na 12:30 Canyon X (mniej popularna część Kanionu Antylopy), zachód słońca w Monument Valley i przejazd na nocleg w Cortez.

Przewodnik po Canyon X i Horseshoe Bend

 

trasa po zachodzie USA

 

Patrząc na ten dzień z perspektywy czasu, teraz nocleg zrobiłabym pewnie gdzieś przy Dolinie. Całą trasę do Cortez przejechałyśmy bowiem po ciemku i nawet nie wiemy jakie widoki po drodze nas ominęły. W dodatku na jezdni wielokrotnie pojawiała się wszelkiego rodzaju zwierzyna, a kierowcy z naprzeciwka jakoś nie kwapili się, by zmieniać światła długie na krótkie mijając inne pojazdy. Komfort jazdy był zatem średni i kończyło się to szukaniem wielu tematów do bardzo głupich rozmów. Za to kolejnego dnia miałyśmy praktycznie wolne popołudnie. Bez problemu można trasę do Mesa Verde przejechać od rana. W poprzednich latach była to ryzykowna opcja, jeśli było się zainteresowanym którąś z oferowanych wycieczek z przewodnikiem. Można było kupić je jedynie na miejscu i w tym celu wielu turystów (w tym i my) przyjeżdżało do parku zaraz po jego otwarciu. W 2020 roku zostały jednak wprowadzone zmiany, które mają usprawnić cały proces.

 

Dzień 4

Mesa Verde

Park Narodowy Mesa Verde w Colorado. Nocleg w Moab.

 

 

Zwiedzenie parku z uwzględnieniem wycieczki z rangerem zajęło nam kilka godzin. Był to więc bardzo spokojny dzień.

Wycieczkę z przewodnikiem bardzo Wam polecam. My zdecydowałyśmy się na Cliff Palace i myślę, że jest to najlepsza opcja. 🙂

Niedawno NPS podjął decyzję o otwarciu internetowej sprzedaży biletów. Do tej pory bilety na zwiedzanie Cliff Palace, Balcony House i Long House można było zakupić jedynie na miejscu, natomiast od sezonu 2020 roku będzie można zakupić je również online, na stronie recreation.gov/ticket/facility/233362 Wciąż jednak trzeba będzie odebrać je w Visitor Center.

Osoby, które nie załapią się na bilety w sprzedaży internetowej, będą mogły zakupić je na miejscu jak do tej pory (na zasadzie kto pierwszy ten lepszy), ale biletów w tej puli będzie po prostu znacznie mniej. Nowa cena biletu to 7$. Więcej na ten temat przeczytacie tutaj: nps.gov/meve/planyourvisit/tour_tickets.htm Wycieczki do Cliff Palace odbywają się tylko w sezonie letnim. W 2020 roku planowo od połowy kwietnia do połowy października.

Polecam Wam również przejechanie trasy Mesa Top Loop. Na Mesa Verde warto jest przeznaczyć trochę czasu, ponieważ drogi są bardzo malownicze i jest przy nich dużo świetnych punktów widokowych. 🙂

 

Dzień 5

Arches – Canyonlands 

Parki Narodowe Arches i Canyonlands (punkty widokowe w Island in the Sky). Powrót na nocleg do Moab.

 

trasa po zachodzie USA

trasa po zachodzie USA

 

Nie do końca byłam zadowolona z tego jak zaplanowałam zwiedzanie tych dwóch parków. Arches mega pozytywnie mnie zaskoczyły i okazały się strzałem w dziesiątkę! Dla mnie są jak ogromny park rozrywki. Żal było wyjeżdżać z parku tak szybko i chyba wszystkie czułyśmy spory niedosyt. Miałyśmy jednak tego dnia zobaczyć też Canyonlands, na których bardzo mi zależało. Punkty widokowe w Island in the Sky są niesamowite, a turystów jest tam jak na lekarstwo. Można więc w spokoju cieszyć się chwilą. W tym dniu pierwotnie miałyśmy jeszcze obejrzeć zachód słońca w Dead Horse State Park, ale kolejnego dnia czekała nas długa trasa do Las Vegas, dlatego ostatecznie zdezerterowałyśmy. W Moab polecam zostać 2 dni- jeden z nich w całości przeznaczyć na Arches, a drugi na Canyonlands i DHSP.

 

Dzień 6 

Bryce Canyon – Las Vegas

Trasa z Moab do Las Vegas z przystankiem w Bryce Canyon. Nocne szaleństwa na Stripie.

 

 

Wydawać by się mogło, że taki dzień będzie bez sensu, ale nam się podobał. Głównie ze względu na zmieniający się za oknem krajobraz. Zdecydowanie było co podziwiać. Trochę tylko szkoda, że nie miałyśmy okazji zejść w dół kanionu, podobno naprawdę warto.

Oj warto, warto! Do parku wróciłam podczas swojej kolejnej podróży po zachodzie USA i tym razem miałam czas i możliwość bardziej się nim nacieszyć. 🙂 Na blogu znajdziecie wyczerpujący artykuł o zwiedzaniu Bryce Canyon.

W tym miejscu muszę też wspomnieć, że w sąsiedztwie Bryce znajduje się Zion, jeden z najbardziej popularnych amerykańskich parków narodowych, przez wielu uważany za ten najpiękniejszy. Jeśli macie więcej czasu, uwzględnijcie go w programie zwiedzania. 😉

 

Dzień 7 

odpoczynek

Bardzo leniwy dzień, przejazd przez miasto i dalej na nocleg do Pahrump.

W tym dniu w planach była jeszcze Tama Hoovera, jednak koleżanki się zbuntowały. Bez problemu można zrealizować ten punt programu, my ostatecznie postawiłyśmy jednak na odpoczynek (i jak się później okazało również zabawę i to nawet lepszą niż w Vegas). Zdecydowałyśmy się zrobić ten nocleg bliżej Death Valley, bo kolejnego dnia czekała nas dosyć długa i nudna droga do Bakersfield, a chciałyśmy mieć możliwość ten park trochę „poczuć”.

 

Dzień 8

Dolina Śmierci

Zwiedzanie Doliny Śmierci. Dante’s View, Zabriskie Point, Golden Canyon, Badwater Basin, Mesquite Flat Sand Dunes (warto do tego zestawu dodać Artist’s Palette). Nocleg w Bakersfield.

 

 

Jak zaplanować zwiedzanie Death Valley i przygotować się do wizyty w parku.

 

 

Dzień 9

Sekwoje

Park Narodowy Sekwoi. Tunnel Log, General Sherman i Grant Grove. Nocleg w Oakhurst.

 

 

Dzień 10

Yosemite

Park Narodowy Yosemite. Nocleg w Mantece.

 

Road trip po USA

 

Przyznaję się bez bicia, że ten park został przez nas tylko „odhaczony” i jego zwiedzanie ograniczyłyśmy do kilku punktów widokowych, podczas gdy można w nim spędzić kilka dni. Na swoje usprawiedliwienie mam to, że byłyśmy w nim we wrześniu, kiedy nie było już wodospadów. W czerwcu czy w lipcu kiedy woda w wielu miejscach spływa po pionowych skałach wielkimi kaskadami wrażenia na pewno są inne. Miałyśmy jednak trochę szczęścia i na Glacier Point spotkałyśmy wycieczkę Amiszów oraz miałyśmy okazję obejrzeć ceremonię naturalizacji. Piękne widoki i amerykańska kultura- Stany w pigułce. Jeśli lubicie przyrodę i długie piesze wycieczki oraz pikniki na łonie natury- koniecznie zostańcie w parku przynajmniej jeden dzień dłużej.

 

Dzień 11

San Francisco

Dojazd do San Francisco i zwiedzanie miasta. Nocleg w Gilroy.

 

 

Na wstępie muszę zaznaczyć, że amerykańskie miasta chciałyśmy odwiedzić, nie zwiedzić. Od początku nie zależało nam na tym, żeby spędzić w nich dużo czasu, ale chciałyśmy je po prostu zobaczyć. Dlatego nasz program zwiedzania San Francisco obejmował jedynie sesję przy moście Golden Gate, przejechanie Lombard Street, kilka fotek przy Painted Ladies i zachód słońca na Twin Peaks. Można do tego zestawu dodać słynne Alcatraz, wydłużając wtedy swój pobyt w mieście o przynajmniej pół dnia. Nasza wizyta w SF była jednak jeszcze krótsza, niż pierwotnie planowałyśmy…

Thieves, thieves everywhere

Gdy zbierałyśmy się do wyjazdu z parkingu przy moście, nagle usłyszałyśmy ten okropny dźwięk. Dźwięk tłuczonego szkła. Tuż obok dokonywał się włam do jednego z aut! Na naszych oczach złodzieje wybili w owym aucie wszystkie szyby, ukradli wszystko co było w środku i odjechali z piskiem opon. Wszystko to trwało zaledwie chwilę. Okazało się, że Amerykanie, którzy padli ofiarą gangu, zostawili na siedzeniach plecaki i torebki. Później tłumaczyli, że i owszem, czytali o pladze włamań do aut w SF, ale przecież poszli tylko zrobić kilka fotek. I tu apel do wszystkich odwiedzających San Francisco- nie ma znaczenia na jak długo oddalacie się od auta, wszystkie cenne przedmioty zabierajcie zawsze ze sobą, resztę chowajcie do bagażnika. Takie włamania zdarzają się tam co chwilę, w biały dzień, przy świadkach i nawet na strzeżonych parkingach z monitoringiem! Nie kuście więc losu- nie warto.

Było to dla nas przeżycie wyjątkowo nieprzyjemne, mimo, że same strat finansowych nie poniosłyśmy. Bardziej niż rzeczy materialne interesowało nas wtedy nasze bezpieczeństwo. Tak nas to wszystko zestresowało, że podjęłyśmy jednogłośnie decyzję o ograniczeniu dalszego pobytu w mieście do minimum. Dlatego po nacieszeniu się widokami z Golden Gate w roli głównej, przejechałyśmy się słynną Lombard Street, wjechałyśmy na Twin Peaks i uciekłyśmy na nocleg do Gilroy.

 

Dzień 12

Monterey – wieloryby – Big Sur

Monterey i rejs po zatoce z obserwowaniem wielorybów. Przejazd przez Big Sur na nocleg do San Simeon.

 

 

Dzień 13

Hearst Castle – foki – Morro Rock – Solvang

Zwiedzanie Zamku Hearsta, Elephant Seal Vista Point, Morro Rock, Solvang. Nocleg w Los Angeles

 

 

Jak rozplanować trasę z San Francisco do Los Angeles i co zobaczyć po drodze.

 

Dzień 14

Los Angeles

Piesza wędrówka (spod hotelu w Hollywood) do Griffith Observatory i z powrotem do Hollywood Walk of Fame, a tam „polowanie na gwiazdy”. Wjazd do Lake Hollywood Park, oddanie samochodu przy lotnisku przed wieczornym wylotem na wschód.

 

 

Jeśli oprócz Hollywood chcielibyście jeszcze zobaczyć np. Santa Monica i Venice, lub odwiedzić jeden z parków rozrywki typu Universal Studios, potrzebny Wam będzie dodatkowy dzień.

 

Trasa po zachodzie USA – ile czasu na nią przeznaczyć?

 

2 tygodnie:

Moim zdaniem 2 tygodnie to minimum ile powinniście poświęcić na kontemplację zachodu. Atrakcji w różnych stanach starczy tam na co najmniej kilka wyjazdów, a i odległości pomiędzy poszczególnymi miejscami są często bardzo duże. Trasę opisaną przeze mnie powyżej jak widzicie zrealizowałyśmy w dokładnie 14 dni. Osobiście nie żałuję ani jednego punktu naszego programu i ani jednego przejechanego kilometra, ale przyznaję, że na koniec wycieczki wszystkie byłyśmy już zmęczone. Najbardziej męczące jest to oczywiście dla kierowcy, jeśli więc nie będziecie zmieniać się za kółkiem, musicie dobrze przemyśleć czy dacie radę i chcecie prowadzić tyle dni z rzędu przy takich odległościach do pokonania. Jest to oczywiście do zrobienia i wspomnienia będą wspaniałe, decyzja należy do Was.

Jeśli czasu macie mniej, lub po prostu nie odpowiada Wam tempo, zastanówcie się, czy bardziej zależy Wam na Kalifornii, czy też na tym bardziej „dzikim” zachodzie. Możecie zyskać czas albo ucinając najbardziej wschodni fragment (Mesa Verde, Moab), albo Yosemite i San Francisco. Coś za coś. 😉

3 tygodnie:

Jeśli możecie pozwolić sobie na dłuższe wakacje, to po dodaniu sugerowanych przeze mnie atrakcji i czasu na pobyt w poszczególnych miejscach wyjdą idealnie 3 tygodnie. W tej wersji zdążycie się wszystkim nacieszyć i będziecie również mieli okazję trochę więcej odpocząć. I tę opcję zdecydowanie polecam!

Dla osób planujących trzytygodniowe wakacje mam bonus w postaci gotowej trasy po tym bardziej dzikim zachodzie! Jest to program mojej kolejnej wyprawy do USA. 🙂

 

Jeśli macie jakieś pytania lub wątpliwości- piszcie, chętnie pomogę.

Wspaniałych wojaży Podróżnicy! <3 

 

4 thoughts on “Przykładowa trasa po zachodzie USA

  1. Szacunek za zrobienie tego wszystkiego w dwa tygodnie. Jesli ktos lubi odchaczac 😊 przejechac Bryce Kanion, nie wejsc na Angel’s Landing I nie przejsc The Narrows pewnie to zalezy od preferencji ale na sam stan Utah mozna smialo poswiecic 2 tygodnie. Dodalbym tez to, ze Antelope Canyon warto patrzec na zegarek. Tam jest zmiana czasowa, latwo sie godzine spoznic, a wycieczki wszystkie sa bookowane wczesniej. Oczywiscie mozna trafic na miejsce na inna godzine, ale jest ryzyko. Wycieczka super I przyznam ze Stany wciagaja 😊 to tak na szybko 😊

    1. Dzięki za komentarz. 🙂 Przyznaję, trasa była bardzo intensywna, bo chciałyśmy zobaczyć jak najwięcej w ciągu tych dwóch tygodni, jakie miałyśmy (takim czasem dysponuje pewnie większość turystów lecących do USA na wakacje). I mimo tempa było warto! To taki zachód w pigułce. Ale jak napisałeś, wszystko zależy od osobistych preferencji. 😉 Program można więc bez problemu zmodyfikować, albo dać sobie na niego więcej czasu. 🙂

      Do Bryce wróciłam podczas kolejnej wycieczki. Odwiedziłam wtedy również Zion i robiłam podejście do AL, chociaż osobiście nie traktuję tego szlaku jako coś, co bezwzględnie na zachodzie zrobić trzeba. Bardziej zależało mi właśnie na The Narrows, ale był wtedy zamknięty.
      Co do Antylopy- my wykupiłyśmy wycieczkę w Canyon X, gdzie działają według Mountain Standard Time przez cały rok, czyli czas w kanionie jest zawsze ten sam co w Page, nawet jeśli zegarek pokazuje godzinę później.

      Stany wciągają bardzo. Mam wrażenie, że im więcej się zobaczy, tym paradoksalnie więcej jest wciąż do zobaczenia. Na każdy z tych stanów można ze spokojem poświęcić dwa tygodnie i nie zobaczy się wszystkiego! Ja przepadłam, raz już wróciłam i na pewno będę wracać w przyszłości. 🙂
      Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *