what the travel !?

Rozmowa z Konsulem USA, czyli jak dostać wizę

Ubiegacie się o wizę turystyczną do Stanów Zjednoczonych? Przed Wami rozmowa z konsulem
i zjada Was stres? Zupełnie nie wiecie jak się do tego przygotować i czego się spodziewać? Zapraszam do lektury! 😊

*Ważne informacje: 11.11.2019 Polska oficjalnie weszła do ruchu bezwizowego. Na rozmowę muszą umówić się tylko osoby aplikujące o WIZĘ. Dotyczy to tych osób, które otrzymały odmowę ESTA, lub którym ESTA nie przysługuje, które chcą przebywać na terenie Stanów dłużej niż 90 dni i które aplikują o inną wizę niż turystyczna, np. J. 

 

Gdzie właściwie odbywa się ta rozmowa?

Rozmowę można odbyć w dwóch miastach: Warszawie i Krakowie. W Warszawie należy stawić się w Sekcji Konsularnej Ambasady USA, pod adresem ul. Piękna 12. W Krakowie, w Konsulacie Generalnym pod adresem ul. Stolarska 9.  Ja swoją rozmowę odbyłam w stolicy, ale wiem, że w obu miejscach spotkania przebiegają na dokładnie tej samej zasadzie.

Warszawy nie znam, nie wiem więc jak się po niej poruszać komunikacją miejską, ani gdzie zostawić samochód, ale dla wszystkich niezmotoryzowanych spoza miasta mam wskazówkę: najlepiej wysiąść na stacji Warszawa Centralna i stamtąd iść pieszo. Dystans do pokonania to ok. 1,5 km, więc nie powinno to zająć więcej niż 20 minut, a droga nie jest skomplikowana. Ponieważ do ambasady można wziąć ze sobą jedynie dokumenty i telefon komórkowy, to resztę najlepiej zostawić na dworcu, w jednej z dostępnych tam szafek. Jak sprawa wygląda w Krakowie- nie wiem. 😉

Jeśli czytając ten wpis rozmowę w konsulacie macie już za sobą, będę ogromnie wdzięczna za podzielenie się w komentarzu informacjami na temat fajnych miejscówek w obu miastach.

 

Co trzeba mieć ze sobą i o czym należy pamiętać?

Poniżej zamieszczam informacje przesyłane przez ambasadę po potwierdzeniu umówienia spotkania. Należy się z nimi dokładnie zapoznać i do nich zastosować.

Co prawda zaleca się zabranie ze sobą wszystkich poprzednich paszportów, jednak jeśli nigdy wcześniej nie otrzymaliście wizy do Stanów Zjednoczonych, najprawdopodobniej nie będą Wam one potrzebne. Jeśli więc nie macie dostępu do swoich poprzednich paszportów, nie martwcie się. Ja swojego nie miałam ze sobą, ale na szczęście nikt o niego nie zapytał. 😊
Ale oczywiście jeśli Wy macie dostęp do swoich starych dokumentów, zabierzcie je ze sobą!

 

Czego się spodziewać i jak to wszystko wygląda?

Przed budynkiem stoi kolejka. Należy upewnić się, czy nie stoi przed Wami nikt kto ma umówione spotkanie na późniejszą godzinę niż Wy (wtedy możecie przejść do przodu). Przed wejściem uprzejmy pan zapyta o nazwisko i godzinę, na którą umówione jest spotkanie i sprawdzi, czy jesteście na liście. Poprosi o wyłączenie telefonu komórkowego i otworzy dla Was drzwi. Następnie u kolejnego sympatycznego pracownika będziecie musieli zostawić wyłączony telefon i otrzymacie numerek upoważniający Was do odbioru telefonu gdy będziecie już po wszystkim. Następnie czeka Was kontrola osobista (dokładnie taka, jak na lotnisku). Później przejdziecie do innej części budynku (mijając po drodze toalety, gdyby ktoś do takowej potrzebował się udać) i od kolejnego miłego pana, po okazaniu potwierdzenia złożenia wniosku otrzymacie naklejkę na paszport i numerek.

Gdy Wasz numerek wyświetli się na tablicy, będziecie mogli z paszportami udać się do pierwszego okienka, w którym zostaniecie zapytani o cel Waszej podróży i poproszeni o zostawienie odcisków palców. Jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości dotyczące Waszego wniosku, które chcielibyście rozwiać, to jest właśnie to miejsce, w którym można to zrobić. Tutaj poprawicie również drobne pomyłki typu pominięcie drugiego imienia przy umawianiu spotkania, źle wpisana siedziba wojewody we wniosku lub z rozpędu wpisanie w miejscu urodzenia miejsca zamieszkania. Nie przejmujcie się więc na zapas, jeśli przez przypadek gdzieś zrobiliście mały błąd. Mowa tu jednak oczywiście o drobnych pomyłkach nie mających większego znaczenia, a nie dowolnej moderacji złożonego i opłaconego już wniosku. Następnie przez kolejnego miłego pana zostaniecie przekierowani do następnego okienka, przy którym odbędzie się rozmowa.

 

Rozmowa z konsulem

Rozmowa ta jest krótka. Dostaniecie kilka prostych pytań, na które będziecie musieli odpowiedzieć w kilku słowach i już zaraz będzie po.
I tu pojawia się oczywiste pytanie: czy do rozmowy można się jakoś przygotować? Zdecydowanie dobrze jest mieć w głowie jakiś wstępny plan podróży, albo przynajmniej pomysł na to, co w Stanach chcecie zobaczyć. Nie warto za to uczyć się czegokolwiek na pamięć i ćwiczyć. To na pewno się nie przyda. 😉 Zamiast tego:

1. Mówcie prawdę

Przede wszystkim bądźcie szczerzy, nie koloryzujcie i nie podawajcie nieprawdziwych informacji. Pamiętajcie, by być konsekwentnym. Odpowiedzi, których udzielicie muszą pokrywać się z informacjami podanymi we wniosku.

2. Bądźcie oszczędni w słowach

Wasze odpowiedzi powinny być krótkie i konkretne. Nie szykujcie długich i wydumanych przemówień, czasem mniej znaczy więcej. Lepiej odpowiedzieć jednym słowem/ zdaniem niż przez przypadek powiedzieć o trzy słowa za dużo. Miejcie ze sobą wszystkie dodatkowe dokumenty, których według Was możecie potrzebować, ale nie wyciągajcie ich, jeśli nie zostaliście o to poproszeni. Dobrze jest mieć przy sobie różne zaświadczenia na wszelki wypadek, ale nie jest dobrze wyjść na desperata.

3. Wrzućcie na luz

Oczywiście łatwo powiedzieć, a trudniej zrobić, ale na pewno zostaniecie lepiej odebrani odpowiadając wszystkim z uśmiechem na twarzy niż spoceni, czerwoni i z trzęsącymi się rękami, jakby od tego czy wniosek zostanie rozpatrzony pozytywnie miało zależeć całe Wasze życie (w większości przypadków jednak nie zależy).

Nie martwcie się, jeśli Wasz angielski nie jest na wystarczająco wysokim poziomie- rozmowa może odbyć się w języku polskim.

Ubierzcie się wygodnie. Brudne trampki i wyciągnięte dresy oczywiście odpadają, ale nikt nie wymaga od aplikujących by mieli na sobie garnitur/garsonkę- najważniejsze by wyglądać schludnie. Założenie kilkunastocentymetrowych szpilek lub garnituru od ślubu nie zwiększy Waszych szans na otrzymanie wizy.

 

Jak przebiegło moje spotkanie?

Na rozmowę udałam się z koleżanką, z którą wybrałyśmy się później razem w naszą pierwszą podróż do Stanów. Na nasze szczęście, w dniu naszego spotkania przed konsulatem było niewiele osób. W dodatku cały proces szedł na tyle sprawnie, że gdy zjawiały się kolejne, wymieniały się z tymi, które już wychodziły. Pogoda też dopisała- było na tyle ciepło, że nie potrzebowałyśmy żadnej odzieży wierzchniej i mogłyśmy przyjść jedynie z teczką i telefonem. Resztę dobytku zostawiłyśmy w wykupionej szafce na dworcu.

Na rozmowę obie wybierałyśmy się z pełną świadomością tego, że wizy możemy nie dostać . Jednak w myśl zasady co ma być to będzie postanowiłyśmy udać się na to spotkanie z pozytywnym nastawieniem i uśmiechem na twarzy i to nam bardzo pomogło. 😊

Dlaczego na każdym kroku podkreślam, że pracownicy są mili? Bo tak jest. Trochę to było nawet dla nas zaskakujące, ale każda z osób z jaką rozmawiałyśmy była uprzejma i uśmiechnięta, powiedziałabym nawet wyluzowana (nie obyło się też bez żarcików). I bardzo fajnie, bo dzięki temu mniej się stresowałyśmy i same bardziej wyluzowałyśmy. Wszystko przebiegło bardzo sprawnie i w przyjaznej atmosferze. Całość (od momentu wejścia do opuszczenia ambasady) zajęła około 15 minut. Po wyjściu z budynku naszła mnie taka refleksja, że cały ten stres przed i obawy odnośnie absolutnie każdego aspektu aplikowania o wizę były zupełnie niepotrzebne.

Jakie pytanie padają na rozmowie?

Pytania, które nam zadano:

1. Czy podróżujecie razem?
2. W jakim celu udajecie się do Stanów?
3. Co chcecie zobaczyć?
4. Skąd się znacie?

Na te pytania odpowiadałyśmy wspólnie. Oprócz nich dostałyśmy jeszcze pytania oddzielnie:

4. Czy kiedykolwiek wyjeżdżałaś poza Europę- dokąd?
5. Co to za szkoła i co studiujesz?/ Czym zajmujesz się w pracy?
6. Z kim mieszkasz?

Inne pytania jakich możecie się spodziewać:

Czy masz rodzinę w USA?
Na jak długo chcesz wyjechać?
Ile zarabiasz?

 

W przypadku pozytywnego rozpatrzenia wniosku, paszport zostaje w konsulacie, skąd zostanie odesłany pod wybrany wcześniej adres. Lista punktów odbioru dokumentów dostępna jest na stronie http://ustraveldocs.com/pl_pl/pl-niv-passporttrack.asp#collectingdocs w zakładce Lokalizacje. Jeżeli żadna z tych opcji Wam nie odpowiada, za dodatkową opłatą (24 zł), kurier TNT może dostarczyć Wasz paszport pod dowolny, wskazany przez Was wcześniej adres.
Na paszport zwykle czeka się od 3 do 5 dni roboczych i odebrać go można za okazaniem dowodu osobistego. Informacje odnośnie odesłania dokumentów i możliwości ich odbioru są wysyłane na podany wcześniej adres e-mail.

A jeśli zastanawiacie się, jak pozbyć się tej nieszczęsnej naklejki z ambasady z okładki Waszego paszportu, to nie korzystajcie ze złotych rad internautów typu „użyj majonezu, schodzi natychmiast!”. Wystarczy lekko wilgotna szmatka z mikrofibry. Ja pozbyłam się całego kleju w kilka sekund, bez ryzyka i szkody dla mojego ukochanego paszportu. <3

A na koniec, mam nadzieję już dla ostatecznego uspokojenia nerwów, filmik instruktażowy samej Ambasady Stanów Zjednoczonych! 😊

Good luck everyone! 😊
Koniecznie dajcie znać jak Wam poszło!

 

Wiza, czy promesa?

WIZA turystyczna wydawana jest zazwyczaj na okres 10 lat i najczęściej jest wielokrotnego użytku (dane te znajdują się na wizie). O każdy rodzaj wizy aplikuje się w Polsce, a decyzja o ich przyznaniu zapada oficjalnie podczas rozmowy w konsulacie (nie tak jak niektórzy twierdzą, na lotnisku w Stanach). Bez ważnej wizy nie odprawicie się i nie zostaniecie wpuszczeni na pokład samolotu. Tylko z ważną wizą w paszporcie możecie też przejść przez kontrolę imigracyjną w Stanach. Na lotnisku otrzymuje się pozwolenie na pobyt czasowy na tejże wizie (pieczątka z datą jej wystawienia i datą ważności). Pozwolenie to wydawane jest zazwyczaj na okres 6 miesięcy.

Wiza w paszporcie nie daje oczywiście gwarancji na to, że zostaniecie wpuszczeni na teren Stanów Zjednoczonych. To urzędnik imigracyjny na przejściu granicznym podejmuje decyzję o tym czy i na jak długo wyda Wam pozwolenie na pobyt. Wbrew pozorom podobnie działa to w większości innych państw.

Zdarza się, że podróżujący zostają odesłani do kraju, z którego przybyli, jednak są to dość skrajne przypadki. Przykładem może być sytuacja, w której poprzednim razem ktoś się w Stanach „zasiedział”, czyli przez jakiś czas przebywał tam nielegalnie, lub w międzyczasie złamał inne prawo. Kolejnym powodem odmowy wstępu może być celowe  świadczenie nieprawdy podczas składania wniosku o wizę. Jeśli nie macie nic na sumieniu, a do Stanów naprawdę wybieracie się turystycznie- nie macie się czym przejmować. Moje wszystkie 3 kontrole imigracyjne nie były ani bardzo długie, ani nieprzyjemne. Wręcz przeciwnie- całkiem miło je wspominam. 😊 Nie obyło się też bez żartów panów urzędników.


Otrzymaliście już swoje wymarzone amerykańskie wizy? Czas zaplanować podróż! O tym jak to zrobić przeczytacie w moim kompleksowym poradniku o planowaniu i organizacji pierwszej podróży do USA.
A o to pomysły na wspaniałe wakacje na zachodnim wybrzeżu:

Klasyczna pętla, czyli the ultimate must see!
Wild Wild West, czyli Indianie, kosmici, kowboje i rabusie w pięknych okolicznościach przyrody.

 

4 thoughts on “Rozmowa z Konsulem USA, czyli jak dostać wizę

    1. O, to ciekawe. Może wizyt było dużo i to ich zastanowiło? Żadną z moich pieczątek się nie zainteresowano, chociaż kraje arabskie odwiedzałam w sumie z poprzednim paszportem, w obecnym mam tylko pieczątki z krajów muzułmańskich. Za to nieopatrznie przyznałam się do wakacji w Meksyku i musiałam się trochę tłumaczyć. 😀 Na całe szczęście po krótkich wyjaśnieniach temat zakończył się na komentarzu ‚cool!’. Koniec końców rozmowa była bardzo przyjemna, zero ciśnienia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *